Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teresa Szuch Lewtak-Stattler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teresa Szuch Lewtak-Stattler. Pokaż wszystkie posty

Powstanie oczami „Miłej” (II)

Powstanie oczami „Miłej” część I

Miła padnij

Nie miałam nigdy inklinacji na bohatera i nim nie byłam. Pokonywałam trudy w jakich znajdowałam się w powstaniu warszawskim, ale uporczywie prześladowała mnie myśl, że miałam kiedyś własne ciepłe łóżko i wtedy istniała szansa przespania spokojnej nocy. Trzeba było walczyć nie tylko z wrogiem, ale stale zwalczać swoje własne słabości, a z tym było coraz trudniej. Godzina "W" była już niejednokrotnie opisywana. W drugiej połowie września 1944 roku entuzjazm, radość i triumfy były już za nami. Towarzyszyło nam coraz mniej przyjaznych spojrzeń. Ale przeważali ludzie wspaniali - ci którzy nosili biało-czerwone opaski i ci którzy ich nie nosili, 28-30 września, ostatnie dni obrony ostatniej pozycji Zgrupowania "Żubr" Dywizji "Żywiciel" - budynku Gdańska 2 i Straży Ogniowej na rogu Potockiej i Słowackiego na Żoliborzu. Jedynym środkiem żywnościowym jest alkohol z rozbitych piwnic Gdańska 2 i opuszczonego przez nas domu Gdańska 4. Chłopcy na pozycjach są bez zmiany, bo nie mamy już kim zmieniać. Błagają o wodę - nosimy im spirytus. Poległych już się nie chowa, bo nie ma gdzie i pozostają w miejscach gdzie zginęli. Piwnice na Słowackiego i Krechowieckiej przepełnione rannymi - na jednakowych prawach traktowani są żołnierz Powstania i ranni Niemcy.

Powstanie oczami „Miłej” (I)

Zamiast wstępu

Jest miejsce na Żoliborzu, które było zbiorową mogiłą powstańczą.. Dzisiaj jest tam Ośrodek Zdrowia. W miejscu zbiorowej mogiły wyrosły trzy topole. Powstańcy, którzy tak desperacko ginęli ostatniego dnia Powstania mieli otrzymać pomoc, aby dojść do Wisły. Pomocy od sojuszników nie otrzymali. Dzisiaj nie mają nawet swoich grobów. Mój ulubiony autor pan Melchior Wańkowicz w książce "Wojna i pokój" cytuje za Peterem Churchillem "Straty ruchu oporu w Polsce przewyższają dwukrotnie straty poniesione przez wszystkie armie amerykańskie na wszystkich frontach w czasie całej wojny". I dalej od siebie: "To, że mimo wszystkich wysiłków nie mogliśmy z powodu Powstania Warszawskiego zdobyć należnego echa w opinii świata, nie można tłumaczyć tylko sobkostwem tego świata i jego wyrzutami sumienia. Samym męstwem nie zaimponuje się światu. Męstwo musi być narzędziem realnych wyliczeń". Nie mam podstaw wątpić, że wypowiedź P. Churchilla nie zawiera prawdy. Opinie, w świecie uzyskaliśmy raczej za odbudowę Warszawy. Też prawda. Natomiast męstwo w naszej sytuacji, kiedy byliśmy poddawani akcji wyniszczania, nie mogło być narzędziem realnych wyliczeń. Gdybyśmy pod okupacją niemiecką stosowali rachunek matematyczny męstwa, śmiem przypuszczać, że straty nasze byłyby większe i niepowetowane.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2