Nie pozwól aby przepadły stare fotografie, filmy czy pamiętniki! Podziel się nimi ze wszystkimi Polakami i przekaż do zasobów Archiwum Narodowego IPN!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciej Syrokomla-Syrokomski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciej Syrokomla-Syrokomski. Pokaż wszystkie posty

Rancho w Wilczej Dolinie

        Po maturze moja rodzina postanowiła wysłać mnie na budowę okrętów na Politechnikę Gdańską. Nie udało się: oblałem wstępny z matematyki i przyszło mi pracować w zaprzyjaźnionej firmie w Warszawie. Wśród różnych magazynów ilustrowanych, które trzymała dla nas kioskarka, było „Dookoła świata”. Byłem zachwycony, kiedy w tygodniku ukazała się informacja o organizowanych letnich wakacjach w dzikim, najdalszym zakątku Polski, gdzie dodatkowo można było zarobić! Trzeba było wypełnić przysłany przez redakcję długi kwestionariusz, mający na celu pomóc w selekcji kilkunastu młodych ludzi spośród paru tysięcy w całym kraju, którzy odpowiedzieli na zadane tam pytania dotyczące edukacji, doświadczenia w pracach gospodarskich, ale także hobby, zainteresowań i planów życiowych. Nie pamiętam, co napisałem, ale wspomniałem na pewno, że potrafię doić krowy (co nie było całkiem prawdą) i że w dużym stopniu wychowałem się na książkach o Dzikim Zachodzie i moją pasją byli Indianie Północnej Ameryki.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2