
Nie lubię gadać za plecami, ale to co wyprawiają ostatnimi czasy moje ziomiary – przechodzi pieskie pojęcie! Od kilku lat kwitnie moda na fit, eko, bio i inne wymysły. Co druga z dzielnicy domków jednorodzinnych ma specjalizacje trenera personalnego. Do tego kursy jak nie psychology, to fashion bądź culinary. Wszystkie znają się na kosmetologii, najnowszych trendach, polityce, historii, motoryzacji, sporcie, sztuce… no wszystkie wszechstronnie uzdolnione i genialne do porzygania…
Naprawdę nie mam natury plotkary i właściwie w nosie mam, co się u kogo dzieje, bo lubię sobie w samotności pokontemplować nowe zapachy na łące, zgubić się mojej pani w pogoni za jakimś cudownym polowaniem na śmietniku, czy poleżeć na tarasie na banalną biedronkę.
